<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Mediovski</title>
	<atom:link href="http://blog.mediovski.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.mediovski.pl</link>
	<description>Rich Brand Experience - wzbudzanie i utrwalanie emocji związanych z marką</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 09:41:36 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wizerunek w segmencie B2B</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2010/06/wizerunek-w-segmencie-b2b/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2010/06/wizerunek-w-segmencie-b2b/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jun 2010 00:03:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jacek Grzegorczyk</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=168</guid>
		<description><![CDATA[Sprzedaż zaczyna się, zanim Twój handlowiec zadzwoni z ofertą – takie oto motto głosi legendarny plakat traktujący o segmencie B2B. Rok 2010 to ekspansja takich zjawisk jak augmented reality czy social media. B2C rozwija skrzydła korzystając z najnowszych technologii i rozwiązań. B2B zdaje się jeszcze „raczkować” i poszukiwać swojej drogi. Czy działania marketingowe w segmencie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sprzedaż zaczyna się, zanim Twój handlowiec zadzwoni z ofertą – takie oto motto głosi legendarny plakat traktujący o segmencie B2B. Rok 2010 to ekspansja takich zjawisk jak augmented reality czy social media. B2C rozwija skrzydła korzystając z najnowszych technologii i rozwiązań. B2B zdaje się jeszcze „raczkować” i poszukiwać swojej drogi. Czy działania marketingowe w segmencie B2B mogą wykraczać poza standardowy serwis internetowy ? Dlaczego świadomość tego, jakie narzędzia w marketingu interaktywnym są możliwe do wykorzystania oraz jakie niosą ze sobą efekty jest tak mała w B2B? Jak i czy wizerunek może mieć bezpośredni wpływ na sprzedaż?</p>
<p><span id="more-168"></span>Odpowiedź na te pytania, rozpoczyna się od poniżej przedstawionego Pana w gustownych okularach z bardzo charakterystycznym wyrazem twarzy.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-162" title="Sales start before your salesman calls" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2010/06/i-dont_know.jpg" alt="Sales start before your salesman calls" width="600" height="694" /></p>
<p><strong><br />
Jak Cię widzą tak Cię kupują</strong><br />
Wizerunek przedsiębiorstwa można porównać do wizerunku człowieka. Każde nasze działanie i każdy brak działania – tworzy nasz obraz, który pozostaje w pamięci klienta na lata. Serwis internetowy jest bardzo często „pierwszym wrażeniem”, pierwszym kontaktem potencjalnego klienta z naszą ofertą, jak również narzędziem do obsługi stałych użytkowników. „Nie jest się takim jak myślimy o sobie my, jest się takim jak myślą o nas inni”. Jeżeli nasze istnienie w sieci ogranicza się do serwisu www w dodatku często bardzo skromnego i informacyjnego – to jaką historię przedstawiamy potencjalnemu klientowi? Witaj, jestem Stanisław, od 20 lat zajmuję się meblami, pracowałem dla … moją misją jest dostarczanie najwyższej jakości usług i produktów .. Wydaje mi się, że skądś znam te słowa – z 99% serwisów B2B. Czy to wystarczy? Czy nie potrzeba nic więcej?</p>
<p><strong><br />
Nie wiem kim jesteś</strong><br />
W XXI wieku w ciągu jednego dnia otrzymujemy tyle samo informacji, co człowiek z XVII w przeciągu całego życia. Większość serwisów B2B to tablica informacyjna tworzona bez konkretnego celu. Informacje to zdecydowanie za mało w dzisiejszych czasach – potrzebny jest kontekst, który pokaże nas oraz naszą ofertę w dobrym świetle. Produkujesz łożyska? Opowiedz jak wygląda proces ich powstawania, przedstaw swoją kadrę, pokaż film i przedstaw jak dzisiaj są wykorzystywane. Komunikacja to proces, w którym biorą udział ludzie, a nie maszyny – uczucia były i zawsze będą czymś nieodłącznym w każdej dziedzinie biznesu. Prawdopodobnie każdy z nas pamięta ten moment, w którym dowiedział się o katastrofie pod Smoleńskiem – dokładnie wiemy co wtedy robiliśmy, z kim rozmawialiśmy. Być może nawet pamiętamy większą część dnia. Czy ktokolwiek pamięta co robił 22 marca 2006 roku? Nie i jest to naturalne. Wszystko co ma powiązanie z emocjami, może być wykorzystane w dobry lub zły sposób. Liczą się emocje i kontekst – wykorzystaj je na swoją korzyść.</p>
<p><strong><br />
Nowe horyzonty</strong><br />
Systemy ułatwiające komunikację wewnątrz i na zewnątrz firmy, blogi firmowe,  sprzedażowe aplikacje online, prezentacje multimedialne, działania na portalach społecznościowych, marketing szeptany, gry interaktywne – to przykładowe narzędzia, które odpowiednio wykorzystane mogą przynieść znaczną i mierzalną korzyść dla przedsiębiorcy oraz ukierunkować jego wizerunek w segmencie B2B.</p>
<p>Blogi świadczą o profesjonalizmie i zaangażowaniu w obrębie swojej dziedziny, obecność na portalach społecznościowych komunikuje, że firma chce być blisko ludzi i ich potrzeb. Aplikacje online to znak, że firma dba o obsługę swoich klientów i chętnie sięga po nowe rozwiązania technologiczne. Wszystkie te działania połączone w całość mówią o długofalowym i strategicznym podejściu do rozwoju firmy. Konkurencja nie śpi, stali klienci mają co raz większe oczekiwania, a rynek zagraniczny stoi otworem – do dzieła!</p>
<p><strong><br />
Nowa świadomość</strong><br />
Inwestycja w wizerunek to zwykle kropla w morzu w skali codziennych wydatków przedsiębiorstwa, a może przynieść znaczące korzyści, które można zmierzyć. Wystarczy odpowiedzieć sobie na jedno pytanie – „Czy chcę rozwijać swoją firmę?”. Rozwój jest istotą człowieczeństwa, świata i biznesu.</p>
<p>Jak zatem wprowadzić firmę na nowy poziom rozwoju? Metodą drobnych kroków. Każdy proces trwa długofalowo. Niech pierwszym etapem będzie ustalenie misji firmy, w kilku zdaniach. Niech pojawi się ona jako główne hasło na naszej stronie internetowej, jak również w naszych katalogach czy ofertach. Drugim krokiem będzie budowaniem świadomości tego „Kim jesteśmy, co robimy i jak to robimy oraz co nas odróżnia od konkurencji”. Nikt przecież nie powiedział, że sprzedawanie łożysk czy smarów musi być sztampowe i zawsze takie same. Przyjęło się uważać, że w sektorze B2B decyzje zakupowe podejmowane są zawsze racjonalnie, wyłącznie w oparciu o kalkulację i czynniki ekonomiczne. Pamiętajmy jednak, że w każdym dziale zakupu to nie maszyny podejmują decyzje. Jesteśmy ludźmi i jeżeli ktoś uważa, że dokonując zakupu silosów żelbetowych kieruje się tylko i wyłącznie ceną czy jakością jest w dużym błędzie. Nie jesteśmy robotami, czynnik ludzki jest i będzie naszą domeną. Lubimy to co znamy, zatem chętniej kupimy u kogoś kto oprócz ceny, jakości i dobrego serwisu, jest też nam bliski, lubiany, ma nasze zaufanie, rozumie nasze potrzeby, działa na rzecz innych i cieszy się dobrą opinią.</p>
<p>B2B to rynek, któremu należy się ogromna uwaga – zwłaszcza w Polsce. Do tej pory był zaniedbywany, co spowodowało ogromną przepaść między działaniami marketingowymi w B2C a B2B. Dlatego tak ważna wydaje mi się budowa świadomości w tej dziedzinie. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do książki Philipa Kotlera „Zarządzanie marką w segmencie B2B”, która na pewno poszerzy horyzonty i pozwoli spojrzeć na segment B2B z innej strony.</p>
<p>Dla nieprzekonanych co do znaczenia marki w segmencie B2B - krótki filmik podsumowujący:</p>
<p style="text-align: center;"><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nXG7zYWKHGU&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/nXG7zYWKHGU&#038;hl=pl_PL&#038;fs=1&#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2010/06/wizerunek-w-segmencie-b2b/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Świąt z Jajem życzy Mediovski!</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2010/04/swiat-z-jajem-zyczy-mediovski/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2010/04/swiat-z-jajem-zyczy-mediovski/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Apr 2010 08:05:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Stańczak</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[na luzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=157</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-155" title="kartka41" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2010/04/kartka41.jpg" alt="kartka41" width="482" height="600" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2010/04/swiat-z-jajem-zyczy-mediovski/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Życie Warszawy w Metrze</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/08/zycie-warszawy-w-metrze/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/08/zycie-warszawy-w-metrze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 10:57:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Stańczak</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[realizacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=112</guid>
		<description><![CDATA[Od początku sierpnia Życie Warszawy obecne jest na infoscreenach na stacjach metra. Miło nam poinformować, że jesteśmy odpowiedzialni za przygotowane animacje. 
Nasze zadanie polegało na opracowaniu koncepcji oraz zrealizowaniu animacji, która będzie wykorzystywana jako stały element poprzedzający wyświetlane newsy. Animacje miały powstać w trzech wariantach, dla różnych bloków tematycznych. Miały być krótkie, zgodne ze specyfikacją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od początku sierpnia Życie Warszawy obecne jest na infoscreenach na stacjach metra. Miło nam poinformować, że jesteśmy odpowiedzialni za przygotowane animacje. <span id="more-112"></span></p>
<div id="attachment_113" class="wp-caption alignright" style="width: 310px"><img class="size-full wp-image-113" title="zw-2" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2009/08/zw-2.jpg" alt="Życie Warszawy na ekranach w metrze" width="300" height="225" /><p class="wp-caption-text">Życie Warszawy na ekranach w metrze</p></div>
<p>Nasze zadanie polegało na opracowaniu koncepcji oraz zrealizowaniu animacji, która będzie wykorzystywana jako stały element poprzedzający wyświetlane newsy. Animacje miały powstać w trzech wariantach, dla różnych bloków tematycznych. Miały być krótkie, zgodne ze specyfikacją techniczną firmy Ströer, ciekawe i podkreślające serwis internetowy ŻycieWarszawy.pl jako dostawcę contentu. Naszą pracę rozpoczęliśmy od burzy mózgów i twórczych poszukiwań, podczas których powstało kilka ciekawych koncepcji i szybkich scenariuszy. W następnym kroku – wstępne wizualizacje najciekawszych pomysłów.</p>
<div id="attachment_114" class="wp-caption aligncenter" style="width: 575px"><img class="size-full wp-image-114" title="screeny-pomysly" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2009/08/screeny-pomysly.jpg" alt="Screeny - koncepcje" width="565" height="212" /><p class="wp-caption-text">Screeny - koncepcje</p></div>
<p>Wytypowany wariant po dopieszczeniu i zaanimowaniu możecie już oglądać w metrze. A dla nie korzystających z tego środka transportu zamieszczamy poniżej wersję on-line jednej z zaprojektowanych animacji. Oceńcie sami, czy udało nam się spełnić zakładane kryteria. :)</p>
<p><iframe width="600" scrolling="no" height="430" frameborder="0" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2009/08/rng.html" marginheight="0" marginwidth="0" name="google_map"></iframe></p>
<p>Artykuł na ten temat można znaleźć na stronach ŻW:<br />
<a href="http://www.zw.com.pl/artykul/1,389390__Zycie_Warszawy__na_zywo_w_metrze.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.zw.com.pl/artykul/1_389390_Zycie_Warszawy_na_zywo_w_metrze.html?referer=');"> http://www.zw.com.pl/artykul/1,389390__Zycie_Warszawy__na_zywo_w_metrze.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/08/zycie-warszawy-w-metrze/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Efektywna Sprzedaż Nieruchomości</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/06/efektywna-sprzedaz-nieruchomosci/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/06/efektywna-sprzedaz-nieruchomosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 15:58:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marcin Stańczak</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[rich brand experience]]></category>

		<category><![CDATA[efektywna sprzedaż nieruchomości]]></category>

		<category><![CDATA[esn]]></category>

		<category><![CDATA[wirtualne specery]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=66</guid>
		<description><![CDATA[Na wstępie wyjaśnienie – czym jest i na czym polega Efektywna Sprzedaż Nieruchomości? Choć nazwa brzmi szumnie i tajemniczo, jest to produkt o prostych i zrozumiałych założeniach. W ramach ESN przeprowadzana jest analiza działań z zakresu marketingu i reklamy konkretnej inwestycji deweloperskiej, a następnie we współpracy z klientem dobierane są odpowiednie narzędzia, które pomogą w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na wstępie wyjaśnienie – czym jest i na czym polega Efektywna Sprzedaż Nieruchomości? Choć nazwa brzmi szumnie i tajemniczo, jest to produkt o prostych i zrozumiałych założeniach. W ramach ESN przeprowadzana jest analiza działań z zakresu marketingu i reklamy konkretnej inwestycji deweloperskiej, a następnie we współpracy z klientem dobierane są odpowiednie narzędzia, które pomogą w skutecznej sprzedaży nieruchomości. Brzmi prosto? Naturalnie, lecz diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach…<br />
<span id="more-66"></span></p>
<h2><strong>Jak to działa?</strong></h2>
<p>ESN to jedna z moich ulubionych usług, jakie świadczymy w agencji Mediovski, przede wszystkim ze względu na nieszablonowe projekty. Branża deweloperska jest mocno zróżnicowana i rozwiązania należy zawsze szukać biorąc pod uwagę wiele czynników – od etapu, na jakim jest inwestycja, przez grupę docelową, poziom świadomości klienta, planowany budżet, dotychczas prowadzone działania,  poziom skomplikowania inwestycji, możliwości współpracy z biurami architektonicznymi i całościowy wizerunek firmy.</p>
<p>Dlatego właśnie Efektywna Sprzedaż Nieruchomości to usługa za każdym razem inna, w której wspólnym mianownikiem jest głęboka analiza sytuacji i współpraca z klientem. Naturalnym jest jak działać w przypadku inwestycji w przededniu oddania, gdzie zależy nam na przyciągnięciu klientów do obiektu, gdzie mogą zobaczyć wszystko na miejscu i podjąć decyzję o zakupie któregoś z nielicznych wolnych jeszcze lokali. Co jednak, jeśli szukamy metod promocji dla luksusowego osiedla segmentów jednorodzinnych, które jest na etapie pozwolenia budowlanego i istotne jest pozyskanie jak największej liczby klientów w przedsprzedaży, aby zminimalizować wielkość kredytu?</p>
<h2><strong>Wirtualne Spacery</strong></h2>
<div id="attachment_68" class="wp-caption alignright" style="width: 362px"><img class="size-full wp-image-68" title="Osiedle Zacisze – widok z tarasu" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2009/06/zacisze.jpg" alt="Osiedle Zacisze – widok z tarasu" width="352" height="236" /><p class="wp-caption-text">Osiedle Zacisze – widok z tarasu</p></div>
<p>W takiej sytuacji proponujemy naszym klientom chyba najbardziej widowiskowy element z gamy usług wchodzących w pakiet ESN – wirtualny spacer po inwestycji.</p>
<p>Wirtualny spacer opiera się o przygotowanie pełnego modelu 3D osiedla, po którym przyszli mieszkańcy mogą się swobodnie rozglądać i poruszać między pomieszczeniami.</p>
<p>Wirtualny Spacer jest elementem prezentacji dostępnej off-line lub on-line, której całościowe zadanie to wzbudzić odpowiednie emocje u odbiorców. Przekaz multimedialny jest znacznie skuteczniejszy od statycznego obrazu – badania wskazują, że samo zastosowanie video podnosi szanse, że potencjalni nabywcy kupią produkt o 72%. Jednocześnie 51% badanych deklaruje większe zrozumienie tematu dzięki przekazowi multimedialnemu.¹</p>
<p>Zgodnie z promowaną przez nas ideą Rich Brand Experience – klient ma szansę poczuć się tak, jakby był na miejscu, jakby mógł wyjść na taras przyszłego mieszkania, rozejrzeć się po pięknej okolicy i wsłuchać w szum drzew lasu nieopodal. Nie chodzi nam tylko o to, żeby odbiorca mógł obejrzeć mieszkanie – on ma je pokochać!</p>
<p style="text-align: center;">
<div id="attachment_70" class="wp-caption aligncenter" style="width: 637px"><img class="size-full wp-image-70  " title="Osiedle Włochy – widok kondygnacji" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2009/06/wlochy.jpg" alt="Osiedle Włochy – widok kondygnacji" width="627" height="255" /><p class="wp-caption-text">Osiedle Włochy – widok kondygnacji</p></div>
<p>Mając do dyspozycji stworzony już model 3D inwestycji możemy pozwolić sobie na przygotowania licznych dodatkowych narzędzi, jak na przykład możliwość wirtualnego przeglądania kondygnacji, przelot przez osiedle w formie filmu video wzbogaconego muzyką i lektorem czy też ukrycie w samym wirtualnym spacerze aktywnych elementów, które będą przekazywały dodatkowe informacje - np. kliknięcie w telewizor w salonie, które włącza odgrywanie reklamy inwestycji.</p>
<p style="text-align: left;">Więcej informacji na temat Efektywnej Sprzedaży Nieruchomości zawarliśmy w poniższym materiale video:</p>
<p style="text-align: center;"><object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/hHZHyyUS1dI&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/hHZHyyUS1dI&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Możliwości są już teraz naprawdę imponujące, a rozwijająca się błyskawicznie technologia i popularność nowych mediów powoduje, że wirtualna rzeczywistość staje się jednym z istotniejszych narzędzi sprzedażowych. Jedyne co pozostaje zrobić, to wytypować najbardziej odpowiednie narzędzie i policzyć, w jakim stopniu inwestycja w taką formę reklamy się zwróci.  To jest najistotniejszy element usługi Efektywnej Sprzedaży Nieruchomości, a także każdego specjalisty ds. nowych mediów, który doradza swojemu klientowi.</p>
<hr />
<address><em>¹Na podstawie badań przeprowadzonych przez Wharton School of Business.</em></address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/06/efektywna-sprzedaz-nieruchomosci/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsze wrażenie</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/05/pierwsze-wrazenie/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/05/pierwsze-wrazenie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 May 2009 09:45:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Swojak</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[e-marketing]]></category>

		<category><![CDATA[użyteczność]]></category>

		<category><![CDATA[strona]]></category>

		<category><![CDATA[treść]]></category>

		<category><![CDATA[wrażenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=39</guid>
		<description><![CDATA[Wg angielskiego przysłowia:
Nigdy nie ma się drugiej okazji by zrobić pierwsze wrażenie.
Ten cytat opisuje zasadę, z którą spotykamy się w codziennych relacjach z innymi ludźmi. Dotyczy nie tyko kontaktów bezpośrednich a każdej innej formy - także tej wirtualnej. Można by przypuszczać, że dla opinii internauty o stronie, kluczowych jest kilka pierwszych sekund. Nic bardziej mylnego. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wg angielskiego przysłowia:</p>
<blockquote><p>Nigdy nie ma się drugiej okazji by zrobić pierwsze wrażenie.</p></blockquote>
<p>Ten cytat opisuje zasadę, z którą spotykamy się w codziennych relacjach z innymi ludźmi. Dotyczy nie tyko kontaktów bezpośrednich a każdej innej formy - także tej wirtualnej. Można by przypuszczać, że dla opinii internauty o stronie, kluczowych jest kilka pierwszych sekund. Nic bardziej mylnego.<span id="more-39"></span> Badania przeprowadzone w 2006 roku na kanadyjskim Carleton University udowodniły, że ocena oglądanej strony następuje podświadomie w ciągu <strong>50 milisekund</strong>(<sup>*</sup>)! To się nazywa <strong>pierwsze</strong> wrażenie!</p>
<p>Jestem internautą. Szukając w Sieci konkretnego produktu lub usługi mam zazwyczaj do wyboru wiele podobnych ofert. Nawet gdy wykluczę te, które mi z różnych powodów nie odpowiadają - często pozostaje jeszcze kilka, z których muszę dokonać wyboru. Czym się kieruję? Wstyd przyznać, ale w większości wypadków: emocjami. Okazuje się, że nie jestem w tym odosobnionym przypadkiem. Ludzie dokonują wyborów, które dopiero potem starają się logicznie uzasadnić. Nie jest to dziwne - w obecnych czasach, gdy wszystko trzeba robić szybko - nie można poświęcić wiele czasu na analizy.</p>
<p>W takiej sytuacji - gigantycznego znaczenia nabiera wrażenie jakie zrobimy na naszym potencjalnym kliencie. Jeśli będzie negatywne - zamknie naszą stronę i przejdzie do innej, którą wskazuje mu wyszukiwarka. Do nas już nie wróci.</p>
<p>Co może spowodować, że Internauta nam ucieka? Praktycznie wszystko. Od pojawiającego się na stronie błędu, amatorskiej szaty graficznej czy agresywnej reklamy, po&#8230; treść niezgodną  z oczekiwaniami.</p>
<p>To powinno uświadamiać jak ważna jest dokładna analiza przed wykonaniem serwisu internetowego. Co z tego, że mamy świetny produkt, jesli internauta ucieknie ze strony po kilku sekundach i nawet produktu nie pozna? Tworząc serwis wykorzystajmy więc tę chwilę jak najlepiej. Jeśli się uda - zatrzymamy internautę na dłużej - i wtedy będziemy mieli szansę powiedzieć mu więcej o naszym produkcie.</p>
<p>________________<br />
* - Gitte Lindgaard;  Gary Fernandes;  Cathy Dudek; J. Brow; Behaviour &amp; Information Technology, Numer 25, Wydanie 2, marzec 2006 , strony 115 - 126</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/05/pierwsze-wrazenie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Co powinienem umieścić w swoim serwisie?</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/04/co-powinienem-umiescic-w-swoim-serwisie/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/04/co-powinienem-umiescic-w-swoim-serwisie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2009 09:16:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Swojak</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[e-marketing]]></category>

		<category><![CDATA[użyteczność]]></category>

		<category><![CDATA[tekst]]></category>

		<category><![CDATA[treść]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[Opracowując materiały na witrynę internetową warto sobie odpowiedzieć na dwa pytania: komu chcesz przekazać informacje i w jakim celu? Jeśli nie mamy zdefiniowanych odpowiedzi - zróbmy to przed rozpoczęciem prac nad serwisem WWW. W przeciwnym wypadku - czas (i pieniądze) poświęcone na ten cel - mogę być zupełnie nieefektywne.
Strona główna
Definiując grupę odbiorców i cel, jaki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opracowując materiały na witrynę internetową warto sobie odpowiedzieć na dwa pytania: komu chcesz przekazać informacje i w jakim celu? Jeśli nie mamy zdefiniowanych odpowiedzi - zróbmy to przed rozpoczęciem prac nad serwisem WWW. W przeciwnym wypadku - czas (i pieniądze) poświęcone na ten cel - mogę być zupełnie nieefektywne.<span id="more-34"></span></p>
<h2>Strona główna</h2>
<p>Definiując grupę odbiorców i cel, jaki chcemy osiągnąć budujemy podstawę doboru zawartości. Pamiętaj, że to, co Tobie wydaje się najważniejszą informacją, niekoniecznie jest ważne dla osób odwiedzających stronę Twojej firmy. Wspaniale, że wasza firma ma długoletnią tradycję i przejęliście ją po ojcu, który przejął ją po swoim ojcu. Tylko taka informacja jest nic nie warta, jeśli internauta nadal nie wie czym się zajmujecie. Wejście na główną stronę powinno dostarczyć informacji z jaką firmą mamy do czynienia i co ta firma może dla nas zrobić. Bez zbędnych szczegółów (do tych powinien być dostęp przez linki - dla zainteresowanych) oraz informacji, które nie mają żadnego związku z działalnością (np. kalkulator walut na stronie przedszkola).</p>
<h2>Stopniuj szczegóły</h2>
<p>Internet to nie książka - internauci przede wszystkim &#8220;skanują&#8221; tekst. Ciekawe wnioski płyną z badań przeprowadzonych na Uniwersytetach w Hamburgu i Hanoverze w lutym 2008: Na przeciętnej stronie internetowej użytkownik spędza tyle czasu, że zdąży poznać tylko 28% tekstu. Przy czym jest to optymistyczna wersja. Realnie - przeczyta ok. 20%.(<sup>*</sup>). Użytkownicy wnikają w tekst bliżej, jeśli zauważą coś interesującego. Nie zarzucaj więc odwiedzających dużą liczbą szczegółów. Pozwól im zorientować się jakie obszary Twojej witryny ich interesują i samym przejść do bardziej szczegółowych informacji. Nie bombarduj wszystkimi danymi firmy. Jeśli ktoś trafi do Ciebie szukając konkretnego produktu - ogranicz się do informacji właśnie o nim. Nie pokazuj za wszelką cenę innych produktów i usług. Chyba, że mają wyraźny związek z tymi, których internauta szukał i mogą uzupełnić ofertę. Uzupełnić, a nie wcisnąć przy okazji wszystko, co zalega w magazynach <img src='http://blog.mediovski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Jak to robimy w Mediovskim?</h2>
<p>Gdy zajmujemy się projektowaniem struktury informacji - zaczynamy od pytań. Ważne jest dla nas jakie cele ma realizować serwis WWW. Dopiero do nich dobieramy właściwe środki - między innymi treść. Ten etap produkcji ma priorytetowe znaczenie - nie warto go pomijać ani lekceważyć - dostarczając internaucie nie odpowiednie dane - wywołujemy negatywne pierwsze wrażenie. Czyli wręcz prosimy się by przeszedł na stronę konkurencji.</p>
<p>________________<br />
<sup>*</sup> - Harald Weinreich, Hartmut Obendorf, Eelco Herder, and Matthias Mayer: &#8220;Not Quite the Average: An Empirical Study of Web Use,&#8221; wydanie internetowe, w tłumaczeniu ACM, tom 2,  nr 1 (Luty 2008), artykuł #5.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/04/co-powinienem-umiescic-w-swoim-serwisie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Leki w Internecie</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/04/leki-w-internecie/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/04/leki-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2009 12:54:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Swojak</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[e-commerce]]></category>

		<category><![CDATA[e-marketing]]></category>

		<category><![CDATA[farmacja]]></category>

		<category><![CDATA[apteka]]></category>

		<category><![CDATA[badanie]]></category>

		<category><![CDATA[lek]]></category>

		<category><![CDATA[zakup]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[Wielkim i wciąż niewykorzystanym sposobem sprzedaży wyrobów medycznych jest Internet. Mnożą się w Polsce apteki internetowe i sklepy, w których można online zamówić takie produkty, ale wciąż niewielu rodaków z nich korzysta. Wg badań przeprowadzonych w grudniu na zlecenie Pentora - tylko 1% ankietowanych wybrał taką formę zakupu (na ponad 50% osób, które w ogóle [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielkim i wciąż niewykorzystanym sposobem sprzedaży wyrobów medycznych jest Internet. Mnożą się w Polsce apteki internetowe i sklepy, w których można online zamówić takie produkty, ale wciąż niewielu rodaków z nich korzysta.<span id="more-24"></span> Wg badań przeprowadzonych w grudniu na zlecenie Pentora - tylko 1% ankietowanych wybrał taką formę zakupu (na ponad 50% osób, które w ogóle dokonywały zakupu w tej kategorii).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Miejsce zakupu leków:</strong></p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-27 aligncenter" style="border: 10px solid #ffffff;" title="wykres_leki1" src="http://blog.mediovski.pl/wp-content/uploads/2009/04/wykres_leki1.png" alt="wykres_leki1" width="443" height="268" /></p>
<p><em>Źródło: Pentor Research International, 12.2008, Badanie przeprowadzono na próbie 1000 osób, które w ciągu ostatniego roku kupowały leki.</em></p>
<p>Skąd mogą wynikać takie zachowania? Raczej nie z niechęci do Internetu w ogóle - wg danych Eurostatu 16% Polaków dokonuje zakupów przez Sieć. Wątpliwości może jednak budzić fakt bezpieczeństwa i zaufania, którym łatwiej obdarzyć uśmiechniętą panią magister z sąsiedniej apteki niż sprzedawcę, którego nie widać.  Co więcej - obawy przed zakupami tego rodzaju środków z wykorzystaniem WWW mają swoje uzasadnienie: brytyjskie Royal Pharmaceutical Society of Great Britain ostrzega, ze 1/3 leków dostępnych w Internecie może być szkodliwymi podróbkami!</p>
<p>Jak zatem nakłonić Polaków do zakupów farmaceutycznych online? Najważniejsze wydaje się wzbudzenie zaufania - stworzenie platformy e-commerce w oparciu o silną markę z &#8220;realnego&#8221; świata. Powinny ją wspierać kampanie marketingowe, w których duży akcent kładzie się na bezpieczeństwo i pewność. Jest to jednak działanie długofalowe - w dużym stopniu opiera się na zmianie podejścia i sposobu myślenia potencjalnych klientów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/04/leki-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Rich Brand Experience a neuromarketing</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/04/rich-brand-experience-a-neuromarketing/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/04/rich-brand-experience-a-neuromarketing/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2009 06:56:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Skurowski</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[rich brand experience]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=20</guid>
		<description><![CDATA[Jak już wcześniej wspominałem, Rich Brand Experience to „pogłębione”, bogate doświadczenia związane z marką w mediach interaktywnych, które utrwalają przekaz i markę w głowie konsumenta.
Ale czy rzeczywiście jest tak, że prawidłowo skonstruowany przekaz reklamowy – zawarty w reklamie telewizyjnej, prezentacji multimedialnej, czy nawet reklamie prasowej – jest w stanie zapisać się w mózgu i wpłynąć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak już <a href="http://blog.mediovski.pl/?p=12">wcześniej</a> wspominałem, Rich Brand Experience to „pogłębione”, bogate doświadczenia związane z marką w mediach interaktywnych, które utrwalają przekaz i markę w głowie konsumenta.</p>
<p>Ale czy rzeczywiście jest tak, że prawidłowo skonstruowany przekaz reklamowy – zawarty w reklamie telewizyjnej, prezentacji multimedialnej, czy nawet reklamie prasowej – jest w stanie<strong> zapisać się w mózgu</strong> i wpłynąć na nasze decyzje zakupowe?</p>
<p>Temat jest dość kontrowersyjny, natomiast według nowego trendu jakim jest neuromarketing właśnie tak jest.<span id="more-20"></span></p>
<p>Neuromarketing daje nam odpowiedź na to, w jaki sposób postrzegamy przekaz reklamowy, czy i w jakim stopniu dana reklama/marka rzeczywiście wpływa na widza, jakie wywołuje w nim emocje i jak stymuluje pracę poszczególnych części mózgu. Badając reakcje mózgu na reklamę, jesteśmy w stanie określić w jaki sposób jest ona odbierana. Według uczonych, jedna z trzech części naszego mózgu, która zarazem jest najstarsza, odpowiedzialna jest za nasze decyzje. Niektórzy wyznawcy neuromarketingu nazywają to miejsce<strong> </strong><em>„buy button”</em>, ponieważ tam właśnie zachodzą procesy, które wpływają na naszą podświadomą decyzję o zakupie.</p>
<p>Jeśli istniałaby możliwość bezpośredniego oddziaływania na tę część mózgu, moglibyśmy wpływać na decyzje zakupowe konsumenta, <strong>manipulując jego pierwotnymi instynktami</strong>, przy okazji drastycznie zwiększając skuteczność reklamy. Nic dziwnego, że temat wzbudza tyle kontrowersji i korporacje inwestują miliony dolarów w badania nad neuromarketingiem.</p>
<p>Budzi to sprzeciw wielu organizacji humanitarnych, które uznają te praktyki za wysoce nieetyczne.</p>
<p>Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że <strong>decyzje, które podejmujemy, w 95% podejmowane są podświadomie</strong>. Działamy pod wpływem emocji, potem dopiero szukamy usprawiedliwienia i racjonalizujemy nasze decyzje. Jeśli jednak przesłanki racjonalne nie są zupełnie sprzeczne (choć często bywa i tak!) z emocjonalnymi, podejmujemy decyzję o zakupie.</p>
<p>To jest wskazówka dla tych, którzy chcą wpłynąć  na pozytywny odbiór reklamy/marki przez naszego potencjalnego klienta. Wielkim wyzwaniem jest stworzenie takiej reklamy, po obejrzeniu której zostanie już tylko jeden krok do zakupu.</p>
<blockquote><p>Podejście Rich Brand Experience stawia temu wyzwaniu czoło. Staramy się stworzyć taką kreację, która pozwoli klientowi doświadczyć prawdziwych emocji związanych z produktem/usługą. Pobudzając odpowiednie instynkty we właściwym kontekście, chcemy wpłynąć na jego decyzję zakupową.</p></blockquote>
<p>Żeby nie być gołosłownym, podam przykład badania, które dowodzi, że odpowiednie emocje związane z marką są w stanie zmienić percepcję i odczucia konsumenta na fundamentalnym poziomie.<br />
Badanie to zostało przeprowadzone w Stanach przez neurobiologa Read’a Montuge’a. Zastosował on jedną z metod badania mózgu jaką jest MRI . Polega to na tym, że obserwujemy konkretne części mózgu, które po pobudzeniu wykazują swoją aktywność. To „pobudzenie” to właśnie zjawisko związane np. z zadowoleniem, strachem czy samooceną.</p>
<p>Badanie to nazwał <em>„ślepym testem”</em>. Jego uczestnikom podał dwa rodzaje napojów: Pepsi oraz Coca-Cola. Badani nie wiedzieli co dostali i polowa z nich oceniła, ze Pepsi smakuje lepiej. Drugim etapem badania było podanie nazwy  jednego z napojów, którą była nazwa Coca-Cola. Okazało się, że 3/4 spośród badanych stwierdziło, że Cola jest najlepsza.<br />
Pobudzeniu uległy partie mózgu odpowiedzialne za samoocenę i to jest sukces Coca-Coli.</p>
<p>Co się okazało? Co dały te wyniki?</p>
<blockquote><p>Montague doszedł do wniosku, że po podaniu nazwy marki, oddziaływała ona na badanych wywołując u nich pozytywne  emocje związane z poczuciem własnej wartości. Okazuje się więc, że nawet zmysł smaku jest względny i zależy od naszych  pierwotnych emocji.</p></blockquote>
<p>Coca-Cola, jak wszyscy wiemy, ma świetne kampanie i podobają się one zdecydowanej większości. Badanie pokazuje, że odpowiednio skonstruowane przekazy reklamowe, odnoszące się do naszych instynktów i fundamentalnych wartości, wywołują w nas głęboko utkwione emocje. Coca Cola postawiła na radość i przypuszczalnie w dużej mierze dzięki konsekwencji w odwoływaniu się do tej emocji, udało jej się osiągnąć tak wielki sukces.</p>
<p>I mamy wreszcie odpowiedź na odwieczne pytanie: która słodzona woda jest lepsza: Pepsi, czy Coca Cola?</p>
<p><strong>Cola! </strong></p>
<p>Dlaczego?</p>
<p>Bo po niej czuję się lepszy!</p>
<p>Głupie? Prawdziwe. Tak po prostu działamy.</p>
<p>Tak wiec idąc za tym przykładem, droga do osiągnięcia celu jest prosta <img src='http://blog.mediovski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Należy stworzyć taką kreację, która wywoła u jej odbiorcy silne emocje i utkwi w pamięci.</p>
<p>Musimy być świadomi, że im więcej emocji wywołamy konstruując reklamę, tym większe mamy szanse na to, że to właśnie nasz produkt zostanie wybrany. A nawet jeśli tak się nie stanie, to nasza reklama/kreacja utkwi mu w pamięci i przywiąże do marki, ponieważ wiemy już, że marka potrafi się „wyryć” na stałe w mózgu konsumenta.</p>
<p>Z neuromarketingu wiemy, ze to ma sens i to działa. Sama dziedzina jest jednak dość kontrowersyjna i pewnie jeszcze wiele czasu upłynie zanim nauczymy się prawidłowo korzystać z „buy button”, jeśli w ogóle coś takiego istnieje. Proces decyzyjny jest moim zdaniem zdecydowanie bardziej skomplikowany, niż twierdzą niektórzy zwolennicy neuromarketingu i nie wystarczy wcisnąć guzik, by przejąć kontrolę nad mózgiem odbiorcy.</p>
<p>Niemniej na pewno warto próbować odwoływać się do konkretnych emocji konsumenta korzystając z wiedzy o działaniu mózgu i to stanowi dla nas największe wyzwanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/04/rich-brand-experience-a-neuromarketing/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Czym jest Rich Brand Experience?</title>
		<link>http://blog.mediovski.pl/2009/03/rich-brand-experience/</link>
		<comments>http://blog.mediovski.pl/2009/03/rich-brand-experience/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2009 15:14:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Skurowski</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Mediovski]]></category>

		<category><![CDATA[rich brand experience]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.mediovski.pl/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Idea i pojęcie Rich Brand Experience dojrzewało w naszym zespole przez kilka miesięcy. Chcieliśmy ująć naszą główną myśl i podejście do promocji marek naszych klientów jednym hasłem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Idea i pojęcie Rich Brand Experience dojrzewało w naszym zespole przez kilka miesięcy. Chcieliśmy ująć naszą główną myśl i podejście do promocji marek naszych Klientów jednym hasłem. Poniżej postaram się wytłumaczyć o co chodzi.<span id="more-12"></span></p>
<h4>Skąd się wzięło pojęcie Rich Brand Experience?</h4>
<p>W zeszłym roku, przy okazji promowania jednego z naszych Klientów na targach Web 2.0 w San Francisco, wzięliśmy udział w warsztatach „Experience-driven Product Strategy”. Prowadził je Todd Wilkens ze słynnej firmy zajmującej się doradztwem strategicznym w zakresie product experience, Adaptive Path.</p>
<p>Myślą przewodnią warsztatów było hasło „experience is the product” (<a href="http://www.slideshare.net/peterme/experience-is-the-product" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.slideshare.net/peterme/experience-is-the-product?referer=');">tutaj</a> znajduje się podobna prezentacja jego kolegi z pracy).</p>
<p>Przekonywał o tym, że ludzie nie postrzegają produktu poprzez pryzmat jego cech i też nie zawsze chodzi im jedynie o rozwiązanie jakiegoś problemu. Ludzie kierują się emocjami przy dokonywaniu wyborów, w tym oczywiście decyzji zakupowych. Każdy, kto zajmuje się marketingiem wie o tym i nie ma tu nic specjalnie odkrywczego.</p>
<p>Ciekawe było to, że konsument przede wszystkim zapamiętuje doświadczenia związane z marką, nie zaś sam produkt, czy usługę. Zdaniem Todda, firmy powinny skupić się przede wszystkim na tym <strong>JAK</strong> działa produkt, a nie tylko na tym, <strong>CO</strong> oferuje. Daną potrzebę klientów można zrealizować na <strong>wiele sposobów</strong> – język korzyści w reklamie, oderwany od unikalnych rozwiązań oferowanych przez produkt lub usługę, staje się tak ogólny, że klient nie zapamięta go właściwie.</p>
<blockquote><p>Ważne jest to, by promując produkt podkreślać unikalny sposób jego działania i rozwiązania stanowiące o jego wyjątkowości.</p></blockquote>
<p>Podam przykład: nie jest istotne  tylko to, który telefon komórkowy ma największą funkcjonalność i na jakie potrzeby odpowiada (większość odpowiada na podobne!), a to w jaki sposób się z niego korzysta i co unikalnego on oferuje. Te doświadczenia, których dostarcza swoją unikalnością są marką same w sobie. Zgodnie z tą myślą projektowane i promowane są produkty np. firmy Apple, producenta m.in. iPoda i iPhone’a.</p>
<p>Ta prezentacja skłoniła nas także do dalszych poszukiwań i poszerzania wiedzy o tym, co zachodzi w głowie konsumenta, gdy napotyka na kolejne przekazy reklamowe.</p>
<h4>Skąd się wzięła nazwa Rich Brand Experience?</h4>
<p>To wypadkowa trzech pojęć związanych z obszarem naszych kompetencji: <em>Rich Media</em> i <em>Brand Experience</em> i <em>Rich Experience</em>.</p>
<p><em>Rich media</em> to po prostu media interaktywne, czyli takie, które umożliwiają komunikację dwustronną. Przykładami są: Internet, urządzenia multimedialne, fora dyskusyjne, czy interaktywne mapy umieszczone na lotniskach.</p>
<p><em>Brand Experience</em> to pojęcie określające sumę wszystkich doświadczeń związanych z marką.</p>
<p><em>Rich Experience</em> to ”bogate”, nasycone emocjonalnie, doświadczenia pozwalające w pełni poczuć i zrozumieć produkt lub usługę.</p>
<p>W dużym uproszczeniu, Rich Brand Experience polega na tworzeniu doświadczeń związanych z marką w mediach interaktywnych.</p>
<h4>Co w praktyce oznacza pojęcie Rich Brand Experience?</h4>
<p>Istotą pojęcia Rich Brand Experience jest to, że prezentowany jest wirtualny odpowiednik produktu lub usługi, a zaprojektowana interakcja wpisuje się  w charakter marki.</p>
<p>Dzięki odpowiednio skonstruowanej interakcji, konsument poznaje sposób działania produktu/usługi i uczy się na czym polega wyjątkowość marki. W efekcie poznaje ją lepiej, a emocje wynikłe z zaangażowania wszystkich zmysłów do „odkrywania” produktu/usługi, utrwalają się w głowie konsumenta pozostawiając po sobie stały ślad.</p>
<p>Takie działania potrafią wpłynąć na podświadome <strong>decyzje zakupowe</strong> konsumenta jeszcze zanim sięgnie do portfela, potem trzeba tylko czekać, aż znajdzie ku temu racjonalne powody <img src='http://blog.mediovski.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Konsument oczekuje już znacznie więcej niż tylko biernej reklamy i jeśli chcemy budować z nim długotrwałe relacje, musimy regularnie dawać mu powody do tego, by mówił „WOW!”. Największe sukcesy odnosić będą firmy, które będą w stanie zaoferować unikalne doświadczenia swoim odbiorcom.</p>
<p>Dla konsumentów Rich Brand Experience to coś na kształt darmowej <strong>próbki produktu</strong> – trochę tak jakbyśmy dali im darmową saszetkę z szamponem, albo zaprosili ich na jazdę próbną. Zasada jest stara i sprawdzona, różnica polega jedynie na zastosowaniu nowych mediów.<br />
Rich Brand Experience to dla konsumenta przede wszystkim możliwość zapoznania się z produktem i przekonania się o jego zaletach przez kupnem.</p>
<h4>Jak realizujemy założenia Rich Brand Experience?</h4>
<p>W Mediovskim staramy się kreować doświadczenia związane z marką w sposób świadomy, czerpiąc inspiracje m.in. z wiedzy o (neuro)marketingu, psychologii reklamy i wspomagając się sporym zapleczem multimedialnym i technologicznym.</p>
<p>Bez względu na to, czy są to plastikowe strzykawki, czy duże osiedla mieszkaniowe, staramy się projektować interakcję tak, by użytkownik mógł doświadczyć marki, poznając jej kontekst i kluczowe korzyści dla siebie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.mediovski.pl/2009/03/rich-brand-experience/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
