Mediovski

Konkurs – jak przewidzieć erupcję wulkanu

Data: cze 22th, 2012 | Autor: Katarzyna Żuk | Kategoria: interactive

Kiedy w dziale marketingu rodzi się pomysł konkursu, wszyscy entuzjastycznie zabierają się za pracę; nie ważne, czy to w agencji, czy po stronie klienta. Na burzy mózgów powstają pomysły, jakby tu zaangażować konsumenta aby chętnie zrobił to, o co go prosimy, w zamian za atrakcyjne nagrody.  Powstaje skrupulatny plan, który zostaje szybko wdrożony w życie – więc co się może nie udać?
Niestety, w zasadzie wszystko…

Aby stworzyć dobry konkurs a potem spać spokojnie, musimy przewidzieć nawet erupcje wulkanu. I wbrew pozorom nie jest to przenośnia.

Pewna firma – dystrybutor znanej marki kawy, postanowił zorganizować  konkurs typowo sprzedażowy. Progiem wejścia  był zakup kawy za określona kwotę (dowodem zakupu była kopia  paragonu przesłana jako skan na stronę konkursową) oraz odpowiedź na serie dość trudnych (co jest rzadko spotykane w konkursach) pytań o marce. Nagrodami w konkursie były trzydniowe wycieczki do Rzymu dla dwóch osób z noclegiem, wyżywieniem, transportem i przewodnikiem, których termin zwycięzca mógł samodzielnie ustalić, wszystko zgodnie ze szczegółowym regulaminem akceptowanym przy rejestracji.

Wszystko poszło znakomicie – konkurs został rozstrzygnięty, a dwie pierwsze pary wyjechały na wycieczkę w tym samym terminie. Agencja, która organizowała konkurs dostała informację od przewodnika, że zgodnie z planem cztery osoby zjawiły się na lotnisku w Rzymie o wyznaczonej porze, chętne do zwiedzania i szczęśliwe, że udało im się zdobyć tak fascynującą nagrodę. Pobyt w Rzymie przebiegał zgodnie z planem do momentu, w którym wycieczkowicze stawili się na lotnisku w celu powrotu do Warszawy.

Okazało się bowiem, że nad Europą unosi się pył wulkaniczny, który wywołał spore zamieszanie w funkcjonowaniu komunikacji powietrznej – wszystkie loty odwołano. Organizator o całej sprawie dowiedział się dzień później – z mediów;  ani zwycięzcy konkursu, ani przewodnik nie poinformowali go wcześniej o jakichkolwiek problemach. Uczestnicy wycieczki nie odbierali telefonów – nikt nie wiedział, co się z nimi dzieje. Kolejnego dnia jedna ze zwyciężczyń przekazała informację, że wraca pociągiem do Polski i wie, że druga zwyciężczyni wypożyczyła samochód i również kieruje się w stronę kraju.

Po szczęśliwym powrocie zwycięzcy stawili się u organizatora z rachunkami za podróż, hotele i wyżywienie – łączne koszty przewyższały koszt samej wycieczki. Organizator odmówił pokrycia kosztów, co błyskawicznie wywołało nieprzychylne opinie w prasie. Czy takiej sytuacji można było uniknąć robiąc coś lepiej lub inaczej?

Zdecydowanie nie. Pokazuje nam to natomiast, jak wiele elementów trzeba przewidzieć podczas przygotowywania konkursu i liczyć się również z tymi, które są absolutnie nieprzewidywalne. O czym wobec tego warto pamiętać przy organizacji konkursów?

Co to jest konkurs?

Na początku należy zacząć od samej definicji konkursu, a właściwie różnicy między konkursem a loterią. O konkursie można mówić w przypadku, kiedy uczestnik musi wykazać się konkretną umiejętnością: musi być najszybszy, musi dokonać zakupów na najwyższą kwotę, umiejętnie odpowiedzieć na pytanie itd. W loterii natomiast wynik uzależniony jest od przypadku i gracz nie ma na niego wpływu.

Najważniejszy jest regulamin!

Podstawą jest dobry regulamin, który w praktyce jest umową podpisywaną między zwycięzcą a organizatorem akcji. Oczywiście, panuje ogólna opinia, że regulaminów nikt nie czyta. Natomiast, jeżeli pojawia się sytuacja, której organizator nie przewidzi, a będzie ona działać na niekorzyść zwycięzcy – owa osoba na pewno skorzysta z regulaminu. Pamiętać również należy, że każdy, przystępując do konkursu, musi ten regulamin zaakceptować.

Transparentne i jednoznaczne zasady

Należy dobrze przemyśleć zasady konkursu (które bezwzględnie powinny znaleźć się w regulaminie). Może okazać się  na przykład iż użytkownik ma wysłać skan paragonu jako potwierdzenie zakupu danego produktu, niezbędnego do wejścia do konkursu, otrzymamy skany tego samego paragonu od 10 osób. Powód? Nie zastrzegliśmy, że jeden paragon może być zgłoszony tylko i wyłącznie przez jedną osobę.

Nagrody – proponujmy to, co możemy dać

Ważną kwestią są również nagrody i ich wysyłka. Oczywiście, bardzo atrakcyjną nagrodą w konkursie dla marki lodów jest lodówka wypełniona produktami, ale jak ją przetransportować do zwycięzcy, który mieszka w Beskidach?  W dobie wszechobecnego dostępu do sieci należy również pamiętać, że nagrodę w postaci porcelanowego serwisu dla 12 osób może wygrać osoba, która mieszka w Calgary (Kanada), więc koszty bezpiecznej przesyłki mogą przewyższyć zysk organizatora z konkursu. Mała wzmianka, że konkurs jest organizowany na terenie Polski w zupełności wystarcza, aby się przed tym uchronić.

Konkurs a podatki

Ważną kwestią jest również rozliczenie się z fiskusem – chyba, że wartość nagrody nie przekracza 760 złotych – wtedy nie trzeba płacić podatku w wysokości 10% wartości nagrody. Ważne jest jednoznaczne określenie, kto zapłaci powyższy podatek, żebyśmy nie stawiali uczestników przed dylematem, czy z wygranej się cieszyć, czy martwić o zorganizowanie czasami znacznych środków na opłacenie podatków.

Czy można zorganizować konkurs i mieć pewność, że wszystko zostało perfekcyjnie przygotowane? Niestety – nie, gdyż zawsze może wybuchnąć wulkan. Ale im bardziej przygotujemy się prawnie, logistycznie i merytorycznie, tym mniej groźna będzie dla nas jego erupcja.

RSS